sobota , 24 Czerwiec 2017

Z życia wzięte… [opowiadanie archiwalne]

Z życia wzięte…

Było sobie czterech znajomych. Jeden o imieniu Romek, drugi Tadek, trzeci Marek a czwarty Tomek. Była to bardzo zgrana czwórka, często wybierali się razem do miasta lub imprezowali u jednego z nich w mieszkaniu.

Pewnego dnia Tomek wybrał się do centrum a dokładnie do schroniska w celu nabycia psa. Nowego psa, bo ten ostatni mu uciekł i nie wrócił. Już podczas podróży doznał wielu przygód, z czego najciekawszą był incydent w tramwaju. Wiadomo – facet bez wychowania – od razu władował się na pierwsze lepsze siedzenie i obserwował ruch w wagonie.

A było co oglądać…Czasami trafiał się niezły towar… Jednak ten towar był niczym w porównaniu z wszelakimi babciami dążącymi do jak najszybszego usadowienia się na siedzeniu. Najśmieszniejszy w tym wszystkim był fakt, że babcie wsiadające do tramwaju grzały tak niemiłosiernie szybko (dlaczego nie biegają na olimpiadach), że niektóre potykały się i czasami (ale rzadko) zaliczały glebę. Po dobiegnięciu były tak zdechłe, że trzeba im było ustępować miejsca. Jednak nasz Tomek zlał kolejną babcię i siedział dalej. Kolejny przystanek… Ktoś puszcza pawia, na szczęście zdążył wysiąść, a że przystanek w centrum, to ludzie stojący na nim nagle się rozproszyli… Wsiada kolejna babcia… I od razu startuje swoim sprinterskim krokiem do Tomasza:
– Może byś mi ustąpił miejsca? – zapytała. Tomek pomyślał, że nie ma sensu z nią dyskutować, więc od razu odpalił text:
– Weź sobie babciu kup gumę, aby jak będzie trzęsło, to żebyś się nie poobijała! Tomek siedział z wesołą miną, jednak nie długo się cieszył. Oto babcia skontrowała, ale nie siłą, tylko mądrym textem:
– Jakby twój stary założył gumkę, to bym miała teraz wolne miejsce!!!

Wśród ogólnie panującej wrzawy w tramwaju, Tomek postanowił szybko ulotnić się z nieszczęsnego wagonu i przesiadł się do kolejnego. Po dotarciu do celu postanowił szybko kupić psa i zawinąć do domu. W końcu dzisiaj impreza u Marka! Wczoraj kupił sobie nowy extra super duper samochód marki Maluch. Przypomniał sobie, jak spytał Marka, jaki ma przebieg. A on mu na to:
– No… Tylko 170 tys. km!
– Hehe – odburknął Tomek.
– Ciekawe ile razy już przeleciał 0?! – krzyknął Romek.
– Eeeee… – zawahał się Marek… – Może z 10?

Ale w końcu był pretekst do kolejnej imprezy, więc czym prędzej umówili się na 18:00. Tomek chciał zdążyć, a już była piętnasta i miał tylko 3 godziny. Czym prędzej wybrał psa i udał się do domu.

Impreza udała się znakomicie. Pod koniec zorganizowali kompoty na najdłuższego pawika, jednak Tadek już za pierwszym strzałem zamaskował metrówkę i nie było czasu na jej umycie. A Marek z zachwytu nad swoim nowym porsche’m zarzygał… nieeee samochód, tylko swoją kotkę. Przy pożegnaniu Tomek rzucił text:
– Ej! Kupiłem dzisiaj nowego psa, Trzeba to oblać!
– No to może u ciebie pojutrze? – spytał ocierając twarz Marek.
– W porządku! O tu masz jeszcze ogórka!

I rozeszli się. Kolejny dzień każdy z osobna spędził na porannym leczeniu kaca a po tym Tomek wyprowadził psa, Marek jeździł porsche’m a jego żona nie mogła doszorować kotki.

Następnego dnia rano Tomek zadzwonił do reszty, żeby przenieść imprezę do kogoś innego, gdyż on zapomniał, że ma remont w chacie. Marek stwierdził, że jego żona ich nie wpuści, więc po krótkiej dyskusji zdecydował się przyjąć wszystkich Romek.
I nadeszła pora imprezy… Ach której to już z kolei? Przyjechał Marek z lekko wgniecionym przednim zderzakiem. Dziwne w ogóle było to, że ten zderzak jeszcze nie odpadł. Ale Marek stwierdził, że nawet nie zauważył, w co dupnął. Ale musiało to być coś niedużego.

Romek rzucił na powitanie tylko:
– Witajcie!
I rozpoczęła się impreza… Romek w pewnym momencie powiedział:
– Zaserwuję wam teraz pyszne kotlety!
– Bylebyś nie zaserwował nam tak, jak nasi ostatnio w siatę z USA! – rzekł Tadek.
– Nie bój się! I po chwili chrupali smacznie kotlety…
Taka mieszanka alkoholu i mięsa niezbyt dobrze zrobiła Tadkowi i poszedł do kibla…Wchodzi i patrzy… W wannie pełno krwi i duże kawałki skóry… Chyba psiej skóry….
– Jeju!!!
I pawik na 1 metr… Po dojściu do siebie pobiegł szybko do reszty i oznajmił swoje odkrycie. Pozostali oprócz Romka poszli sprawdzić i w tym momencie odbył się nieplanowany konkurs na najdłuższego pawia… A po tym Tomek poleciał sprawdzić, czy to nie przypadkiem nie jedli jego psa, gdyż Markowi coś się skojarzyło… Na szczęście jego pies był w domu i co dziwne, wrócił jego stary pies… Tomek przyszedł do reszty i spytał się Romka:
– Jak mogłeś to nam zrobić?
– A co, niedobre było? – odpowiedział Romek.
– Ty… – rzekł Tadek. – A co myśmy jedli miesiąc temu? Bo Marek ma nowego kotka…
– Ten pies był przejechany a kotka mu zdechła i ją zakopał…
Po tym wydarzeniu ich znajomość uległa kompletnemu załamaniu, przynajmniej znajomość z Romkiem…

The end….

Opowiadanie opracował na podstawie autentycznych wydarzeń:

*** H.M.MURDOCK ***


Jest to zdecydowanie jedno z moich najgorszych opowiadań, do którego należy podejść z odpowiednim dystansem. Powstało z inspiracji usłyszanych wcześniej dwóch historii z ludzkiego życia, które rzekomo były autentyczne. Technicznie tekst jest słabej jakości, ale został zachowany jako ciekawostka piśmiennicza.

Opowiadanie napisałem w 2000 r. przy użyciu Commodore 64 oraz edytora artykułów do magazynu dyskowego Kalafior, wydawanego przez grupę Lasser. Z nieznanych mi powodów tekst nigdy nie dotarł do osoby odpowiedzialnej za składanie periodyka, stąd też wówczas nie doczekał się publikacji. Oryginalną treść poddałem minimalnej obróbce technicznej z uwzględnieniem poprawek interpunkcyjnych.


Sprawdź również

Zakończenie Lata z Pączkami W Tłuszczu i Papa D. w Wałczu

27 sierpnia 2016 r. na Promenadzie Jeziora Raduń w Wałczu odbyła się impreza na zakończenie …

Wielgowskie Lato z Piosenką i Zbigniewem Wodeckim

Niezbyt często zdarza się sytuacja, w której po wyjściu z domu i przebyciu zaledwie kilkuset …

Alternatywnie i nastrojowo. Poznaj nowy singiel zespołu Radiovidmo

19 czerwca 2016 r. miała miejsce premiera nowego singla Radiovidmo o tytule „More„. Niespełna ośmiominutowy …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *