wtorek , 19 Wrzesień 2017

The Bill – Historie Prawdziwe (2009) [recenzja]

Najnowsza studyjna płyta punkrockowej kapeli The Bill pt. „Historie Prawdziwe” jest niejako kontynuacją poprzedniego krążka z 2007 roku o nazwie „Niech Tańczą Aniołowie”. Most łączący oba wydawnictwa to przede wszystkim warstwa liryczna, głęboko odbiegająca od tego, co prezentował zespół w latach 90’ych. Pod względem muzycznym to bez wątpienia metamorfoza, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. „Historie Prawdziwe” stanową najbardziej przemyślaną i dopracowaną płytę w karierze The Billa, odstającą konsekwentnie od utartych schematów punkowego grania. Nie tylko dzięki melodyjności i bogatszym aranżacjom, lecz także poprzez wykorzystanie w kilku utworach sekcji dętej, która dała nowy charakter brzmienia Kefira i spółki.

Krążek miał premierę 13 listopada 2009 r. i został wypuszczony na rynek przez wydawnictwo Lou & Rocked Boys w postaci podwójnie rozkładanego Digipaka, z dwoma bielutkimi książeczkami. Pierwsza z nich zawiera 3 fotki zespołu oraz detale dotyczące wydawnictwa, natomiast w drugiej odnaleźć można teksty piosenek do wszystkich utworów. Ogólne przesłanie płyty (notabene zadedykowanej swojemu synowi przez Kefira) zawarto w tytule, wskazującym na odniesienie do ludzkich historii z życia codziennego. Okładkę płyty utrzymano w odcieniach szarości, a na jej przedniej części uwieczniono sytuację, w której kobieta w chuście pochyla się nad leżącym nieruchomo człowiekiem z zawiązanymi oczami. Motywem przewodnim „Historii Prawdziwych” jest myśl Augustyna: „Dopóki walczysz – jesteś zwycięzcą”.

Okładka albumu „Historii prawdziwych”

 

Zgodnie z deklaracją Kefira w wywiadzie udzielonym dla portalu pionki24.pl, utwory na płycie ułożone są tak, aby tworzyć pewną całość, która jest podzielona na dwie części. Pierwsza, nieco bardziej surowa, opowiada o smutku, strachu i zwątpieniu. Z kolei druga, odrobinę weselsza (również dzięki muzycznemu urozmaiceniu ze strony sekcji dętej), ma nieść ze sobą odrobinę nadziei, radości i optymizmu. Znajdziemy więc tutaj zarówno utwory przypominające warstwą muzyczną wcześniejsze dokonania The Billa, lecz także i takie, w których muzycy zawarli sporo nowoczesnych aranżacji i ciekawych rozwiązań melodyjnych.

Już pierwsze takty utworu „Do przyjaciela” otwierającego album, zaznajamiają słuchacza, że mają do czynienia z nikim innym, jak z zespołem The Bill! Swoista dynamika kompozycji, jak i jej niezbyt wysokie tempo, skutecznie wprowadzają w klimat płyty. Drugi utwór o tytule „Odejdę” dedykowany jest przede wszystkim tym, którzy często bywają zagubieni w swoim życiu i niejednokrotnie szukają odpowiedzi na podstawowe pytanie o jego sens. To spokojny kawałek, z nieco dynamicznym refrenem.

Kolejna kompozycja („Druga w nocy”) rozpoczyna się od niezwykle melodyjnego wstępu, który staje się później niejako jej motywem przewodnim. Całość, wraz z głęboką warstwą liryczną, poruszającą temat samotności i zwątpienia, jest dojrzała i zarazem wciągająca. Tuż po tym utworze zaczynają rozbrzmiewać „Chwile”, przepełnione mocnymi, punkowymi riffami. Przesłanie tego utworu to szara rzeczywistość i ludzki strach przed marzeniami.

W następnej kolejności zespół zaserwował niezwykle nastrojową i melodyjną kompozycję „Ty i ja”, traktującą o rozstaniu i przemijaniu. Przenikliwy refren o treści: „Pójdziemy tam, skąd już się nie wraca”, zapada w pamięć i może być interpretowany przez odbiorcę na różne sposoby. Zdecydowanie jeden z najlepszych utworów na Historiach Prawdziwych, który można polecić nawet najbardziej wybrednym melomanom. Kefir, Mielony, Sebek i Maciek odwalili tutaj kawał dobrej roboty! Dla kontrastu zespół zaserwował następnie bardzo mocną i szybką piosenkę o nazwie „Człowiek”, która nawiązuje muzycznie do pierwszych płyt kapeli. Można nawet pokusić się o porównanie do utworu „Wolność”, ze względu na kompozycyjne podobieństwo i dynamikę.

Drugą część płyty otwiera typowo punkowy kawałek „Naprzeciw światu”, który został wzbogacony o melodię graną gościnnie przez sekcję dętą w składzie: puzon – Marcin Nyrek, trąbka – Kacper Skonieczny oraz saksofon – Radosław Drobczyk. Tekst kompozycji opowiada o zbuntowanej jednostce, która samotnie pragnie stanąć do walki ze światem. Kolejnym, niezwykle rozbudowanym melodyjnie utworem, jest „Schron”. Porusza tematykę mieszkania, będącego pewnego rodzaju metaforą ludzkiego przetrwania. Dosyć ciekawa piosenka, która uzupełniono dźwiękami sekcji dętej i refrenem utrzymanym w klimatach ska.

Dziewiąta z historii prawdziwych to „Moja ulica” – kawałek od kilku tygodni zajmuje wysokie lokaty na Liście Przebojów Studenckiej Agencji Radiowej. Można rzec – słusznie, albowiem jest to dosyć spokojny utwór, w którym powtarza się monotonny motyw gitarowy, a tekst jest kolejną metaforą dotyczącą ludzkich dróg i ścieżek. Podobnie wygląda to w przypadku następnego kawałka „W poczekalni”, którego przesłanie to oczekiwanie na miłość, prawdę i spełnienie.

Tak prezentuje się najnowszy album The Billa od środka

 

Kwintesencję albumu stanowi przedostatnia piosenka o tytule „Rozmowa”. To długa i romantyczna podróż przez ocean (często niewypowiedzianych) słów, wypełniona tradycyjnymi dźwiękami sekcji dętej i spokojnego brzmienia gitar. Na koniec zespół zaserwował fanom bardzo pozytywny utwór o miłości, który zawiera w sobie elementy reggae, instrumenty dęte oraz refren zaśpiewany po angielsku.

Tracklista albumu The Bill – Historie Prawdziwe:

01. Do Przyjaciela (3:00)
02. Odejdę (4:08)
03. Druga W Nocy (3:46)
04. Chwile (3:22)
05. Ty I Ja (4:22)
06. Człowiek (2:50)
07. Naprzeciw Światu (3:58)
08. Schron (4:13)
09. Twoja Ulica (3:25)
10. W Poczekalni (3:02)
11. Rozmowa (6:50)
12. Love (3:55)

I tak wygląda w skrócie 47-minutowa podróż po „Historiach Prawdziwych”. Jest to niezwykle wciągająca pozycja, którą można polecić nie tylko wiernym fanom The Billa, lecz przede wszystkim tym, którzy zmęczeni są codziennością i plastikową muzyką serwowaną co chwilę w środkach masowego przekazu. Osobiście bardzo zachęcam to kupna tego krążka, jak i do zaznajomienia się z całą twórczością zespołu! Zapraszam także na trasę koncertową zespołu, która będzie trwać przez najbliższe dwa miesiące!

Swoje myśli, spostrzeżenia spisał:

Paweł R. a.k.a. V-12/Tropyx
Szczecin, 4.03.2010 r.

Sprawdź również

TZN Xenna – Czart PRLu (2013) [recenzja]

Niespełna rok przyszło czekać fanom legendarnej punkowej formacji TZN Xenna na jej drugi studyjny album …

ODC – Jeszcze wszystko przed wami (2013) [recenzja]

„To już rok…” – dokładnie tyle minęło od premiery drugiej studyjnej płyty szczecińskiego zespołu ODC. …

D.O.A. i TZN Xenna – 25.10.2013 r. w Gdańsku [relacja]

Legendarna formacja D.O.A. (główny filar kanadyjskiej sceny hardcore punk) 25 października 2013 r. zakończyła swoją …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *