poniedziałek , 11 Grudzień 2017

Pożegnanie Starej Piekarni przy ul. Obrońców Stalingradu 13 w Szczecinie

Szczecińska Stara Piekarnia przy ul. Obrońców Stalingradu w dniu 30 czerwca 2014 r. zakończyła swoją długoletnią działalność. Ostatni właściciel, pan Ryszard Jaszewski, prowadził ją przez 34 lata. Produkowane w tym miejscu wypieki cieszyły się dużą popularnością wśród okolicznych mieszkańców i z pewnością niejedna osoba, dokonująca w tym miejscu zakupów pieczywa, zatęskni za pysznym chlebem razowym lub staropolskim z prawdziwego pieca węglowego.

Odcinek między ul. Wojska Polskiego a ul. Śląską w Szczecinie prezentuje się w chwili obecnej bardzo ponuro. Wszystko za sprawą pewnego szwedzkiego inwestora, któremu sprzedano spory kawałek ziemi wraz ze stojącymi na niej kamienicami. Ludzi wysiedlono, zamknięto nawet popularnego „Maciusia” – okoliczną Szkołę Podstawową nr 54 im. Janusza Korczaka (placówka od 2 lat funkcjonuje w nowej lokalizacji przy ul. Rayskiego) i rozpoczęto procedurę „pozbywania się” wszystkich właścicieli sklepów i punktów usługowych. Najdłużej opierał się naciskom ze strony urzędników pan Ryszard Jaszewski. Mimo rzucanych kłód pod nogi, drożejącej energii, spadku liczby klientów, nieprzerwanie produkował wraz ze swoimi współpracownikami wysokiej jakości pieczywo i słodkości w starym, dobrym stylu.

Nie wszystkie historie jednak kończą się szczęśliwie. Wypowiedzenie najmu lokalu zmusiło p. Ryszarda do zamknięcia prowadzonej przez wiele lat działalności gospodarczej. Ostatni wypiek nastąpił w nocy z piątku na sobotę 27-28 czerwca 2014 roku. Ciężką pracę piekarzy uwieczniła Małgorzata Ochnicka (Kamera Jazda). Materiał audiowizualny, jaki wówczas powstał, posłuży do realizacji filmu dokumentalnego dotyczącego ostatnich chwil działalności Starej Piekarni.

30 czerwca 2014 r. nastąpiło symboliczne pożegnanie tego wyjątkowego miejsca. Spontaniczną akcję zorganizowała wymieniona przed chwilą Małgorzata wraz z Justyną Machnik (Usługi Dla Ludności). Głównym przesłaniem wydarzenia było podzielenie się z mieszkańcami Szczecina ostatnim chlebem wypieczonym w piekarni przy ul. Obrońców Stalingradu. Przed budynkiem pojawił się tego dnia suto zastawiony stół z pajdami chleba z masłem, butelką mleka, mąką i foremkami, w których wypiekano przez ostatnie lata pieczywo. Na tle witryny piekarni stanęła kilkumetrowa łopata do pieca, a na ziemi spoczęły puste worki po mące. Justyna na tę specjalną okazję przygotowała także planszę informacyjną na temat historii przedwojennej działalności Emila Kirsta, właściciela Szczecińskiej Fabryki Pieców Chlebowych. To w niej powstały m.in. drzwiczki i ruszty, które służyły nieprzerwanie od kilkudziesięciu lat w potężnym piecu piekarniczym przy ul. Obrońców Stalingradu.

O godzinie 15:00 rozpoczęła się ceremonia pożegnania Starej Piekarni. Zgromadzeni przed jej wejściem mieszkańcy miasta i fotoreporterzy wysłuchali przemówienia p. Ryszarda Jaszewskiego, który wspomniał m.in. o tym, iż poprzednimi właścicielami piekarni było małżeństwo Woźniaków. Produkowano w tym miejscu wiele pyszności: chleb razowy, staropolski, wiejski, zwykły szczeciński, zakopiański, bułki, bagietki, drożdżówki i pączki. To także prawdopodobnie jedyne miejsce w regionie, w którym dawno temu wytwarzano pumpernikiel. Ostatni właściciel Starej Piekarni ze smutkiem na twarzy stwierdził, iż jest to dla niego przykra chwila odchodzić z miejsca, w którym spędził ostatnich kilkanaście lat swojego życia. „Po tylu latach czas na to żeby iść i odpocząć” – te słowa wskazały, iż p. Ryszard chyba pogodził się z tym, co nastąpiło.

Pożegnanie piekarni wzbogacone zostało częścią artystyczną, jaką stanowiły recytacje wierszy. Swój autorski utwór poetycki wygłosił Krzysztof Żurawski. Tuż po nim wystąpiła Sabina Wacławczyk, która zaprezentowała wiersz Jerzego Ficowskiego o tytule „Nocna Piekarnia”. Oba utwory zostały następnie przepisane i umieszczone w ramki, finalnie trafiając do rąk własnych p. Ryszarda. Na pamiątkę tegoż wyjątkowego wydarzenia, jakim było pożegnanie Starej Piekarni, kilka plastycznych prac przygotowała także kilkuletnia Julia.

Kolejnym elementem wydarzenia była prelekcja Macieja Burdzego, zduna, pasjonata dawnych urządzeń grzewczych. Obok historii działalności Szczecińskiej Fabryki Pieców Chlebowych Emila Kirsta, przybyli goście uzyskali od niego informację, iż piec chlebowy ze Starej Piekarni to jeden z nielicznych tego typu konstrukcji, która zachowała swoją pierwotną formę i funkcjonalność. Pomimo faktu, że od dwóch dni nie było w nim nic pieczone, nadal palenisko utrzymywało temperaturę w granicach 120-140 stopni Celsjusza.

Kilka chwil później nastąpiło zwiedzanie pomieszczenia, w którym powstawały wypieki. Szczegółowe informacje na temat funkcjonalności poszczególnych maszyn i procesu powstawania chleba i bułek przekazywał zainteresowanym p. Ryszard. Smutny widok pogłębiały zdemontowane elementy wyposażenia piekarni. Większość z nich trafi na skup złomu. Spore wrażenie wśród zwiedzających wywoływał zabytkowy piec i jego ogromne palenisko.

Dziesiątki przechodzących osób ulicą Obrońców Stalingradu zatrzymywało się przed wejściem do Starej Piekarni, kosztując chleba z ostatniego wypieku. Niektórzy wspominali czasy, gdy sami uczęszczali do pobliskiego „Maciusia”, inni dziwili się z kolei, iż sklep z pieczywem przestaje właśnie istnieć. „A nie możecie przenieść się w inne miejsce?” – takie pytania bardzo często padały z ust przechodniów. Niestety, to nie jest możliwe. Nie wiadomo nawet, czy zabytkowy piec zostanie zachowany (podobno wstępne deklaracje ze strony przedstawiciela szwedzkiego inwestora zakładają, że jest to możliwe).

Szczecin stracił kolejne, wyjątkowe miejsce z wieloletnią historią i tradycjami. Szkoda, wielka szkoda. Należą się w tym miejscu podziękowania dla pana Ryszarda Jaszewskiego, który pomimo przeciwności losu produkował chleb i słodkości przez wiele lat w sposób tradycyjny i rzetelny. Na uznanie zasłużyły także organizatorki happeningu – Justyna Machnik i Małgorzata Ochnicka. Bez nich Stara Piekarnia odeszłaby w zapomnienie całkowicie niezauważona.

Pożegnanie Starej Piekarni przy ul. Obrońców Stalingradu 13 w Szczecinie – galeria zdjęć:


V-12/Tropyx
Szczecin, 1.07.2014 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *