poniedziałek , 11 Grudzień 2017

Niepewna przyszłość lapidarium w Kobylance

Epitafium znajdujące się na jednym z żeliwnych krzyży w Kobylance.Od trzech lat społecznicy toczą walkę o ochronę lapidarium znajdującego się na terenie dawnego cmentarza przykościelnego przy ul. Szczecińskiej w Kobylance. Źródłem niepewnej sytuacji są urzędnicze plany ukierunkowane na całkowitą zmianę wyglądu i charakteru tego unikatowego miejsca. Według pierwszych propozycji miał powstać tutaj park z piaskownicą, huśtawkami i tzw. siłownią pod chmurką. Zakładano ekshumacje wszystkich grobów i całkowite „oczyszczenie” terenu z jakichkolwiek elementów sepulkralnych. Po natychmiastowych protestach ze strony mieszkańców, wójt Kobylanki p. Mirosław Przysiwek wycofał się z pierwotnego założenia i zaproponował kolejny kontrowersyjny pomysł związany z przekształceniem terenu po lapidarium w tzw. Park Pamięci, przeniesienie żeliwnych krzyży do lapidarium w Jęczydole oraz zbudowanie parkingu w miejscu przykościelnych pochówków. Jeżeli taki scenariusz zostanie zrealizowany, zabytkowy teren utraci swoją bardzo cenną wartość zabytkową i historyczną.

Tablica informacyjna lapidarium w KobylanceHistoria cmentarza ewangelickiego w Kobylance (dawniej Kublank) jest niezwykle burzliwa. Wieczny odpoczynek w tym miejscu zapewniony był łącznie dla ponad setki zmarłych od około drugiej połowy XIX wieku. Pochówki na tym terenie odbywały się aż do 1961 roku. Wówczas ministerialna decyzja doprowadziła do likwidacji wielu poniemieckich cmentarzy. Zabytkowe pomniki, tablice, granitowe czy piaskowcowe tablice, wkrótce zostały zdewastowane i z wielu miejsc spoczynku usunięte, często przy użyciu ciężkiego sprzętu. Taki sam los spotkał cmentarz przy ul. Szczecińskiej w Kobylance. Nieco ponad 20 lat później powstała koncepcja utworzenia w tym miejscu lapidarium. Ostatecznie w latach 1988-1990 wykonano mniejszą część zaplanowanych prac, które swoim zasięgiem objęły m.in. zwiezienie elementów nagrobnych z nieczynnych cmentarzy ewangelickich, funkcjonujących przed II wojną światową w obecnych gminach: Chociwel, Dobrzany, Dolice, Marianowo, Kobylanka, Maszewo, Przelewice, Pyrzyce, Radowo Małe, Stara Dąbrowa, Stare Czarnowo, Stargard, Suchań i Warnice. Najbardziej charakterystycznymi elementami terenu stały się żeliwne krzyże, zawierające nazwiska, daty urodzin i śmierci dawnych mieszkańców w/w terenów oraz unikalne epitafia.

Na terenie lapidarium nadal znajdują się pojedyncze polskie groby wzniesione po wojnie (według planów miejscowych władz miałyby być zlikwidowane, a szczątki po ekshumacji przeniesione na cmentarz parafialny), dwa żeliwne płotki, pojedyncze tablice i płyty nagrobne oraz inne pozostałości po niemieckich pomnikach. Nie każdy stąpający po terenie cmentarza jest świadomy, iż ziemia w dalszym ciągu skrywa pod sobą szereg ludzkich mogił przedstawicieli przynajmniej trzech nacji (Polaków, Niemców i Rosjan). Ich liczną obecność potwierdziły przeprowadzone badania georadarowe z lipca 2016 r. Wszystko to sprawia, iż mamy do czynienia z bardzo unikalnym miejscem o niezwykłej wartości historycznej i kulturowej.

Żeliwne krzyże oraz pozostałości po nich - symbol przemian kulturowych na Ziemiach OdzyskanychPierwotnie na teren cmentarza przy ul. Szczecińskiej w Kobylance przetransportowano 80 żeliwnych krzyży (według planów ich liczba miała wynosić 130). Umiejscowienie zabytkowych obiektów w pobliżu głównej drogi wiodącej ze Szczecina do Stargardu spowodowało, iż część z nich stała się z biegiem czasu łupem okolicznych „złomiarzy”. Obecnie dzięki odpowiednim ustawom i wzrastającej świadomości społecznej, takie miejsca mają szansę na uzyskanie przysługującej im ochrony prawnej (np. poprzez wpis do rejestru zabytków).

Lapidarium nie doczekało się pełnej realizacji, ale jego koncepcja została przed laty częściowo wdrożona. Tuż przy wejściu po lewej stronie znajduje się 16 małych krzyży żeliwnych, pochodzących z mogił dziecinnych. Szczególną uwagę zwraca obiekt, na którym zachowała się z dwóch stron owalna i ceramiczna płytka z epitafium i danymi osobowymi zmarłego dziecka. Pozostałe krzyże wykonane w tej samej technice są tego elementu niestety pozbawione.

Jedno ze świadectw odległej historii terenów zachodnichPo prawej stronie od wejścia znajdują się pozostałości po oryginalnych mogiłach rodzinnych. Na dwóch murkach ostały się dobrze zachowane żeliwne płotki. Idąc dalej natrafiamy na pojedyncze groby bezimienne, wzniesione w tym miejscu po II wojnie światowej. Centralną część lapidarium stanowią wysokie żeliwne krzyże. Ciekawostką jest fakt, iż jeden z nich stał na grobie Polki – Władysławy Kurdasińskiej (zob. zdjęcie). Niestety podzielił on los pozostałych pięćdziesięciu odlewanych z żeliwa krzyży, których w tym miejscu już nie uświadczymy. Dalsza część terenu zawiera porozrzucane pojedyncze płyty nagrobne, tablice, cokoły i inne elementy nagrobków.

Jeden z wielu zabytkowych krzyży, jakie stoją w lapidarium w KobylanceMieszkańcy Kobylanki w czynie społecznym walczą o uratowanie historii cmentarza. Szczególne znaczenie nabrała prowadzona od trzech lat akcja o nazwie „Zapal znicz na Lapidarium. Tam są pochowani ludzie”. Dzięki tej inicjatywie lapidarium sepulkralne w Kobylance zaczęło przypominać prawdziwe miejsce pamięci. 1 listopada 2017 r. zapłonęły w tym miejscu po raz kolejny kolorowe znicze. Było ich tak dużo, że mieszkańcy zdecydowali się utworzyć z nich symboliczne alejki. Oprócz tego teren lapidarium przystroiły liczne chryzantemy. Mimo deszczowej i niezwykle wietrznej aury, jaka towarzyszyła wykonywaniu zdjęć poszczególnym elementom całego terenu, widok tak dużej liczby zniczy i kwiatów na nieczynnym cmentarzu był naprawdę zdumiewający.

Nieznana jest zatem przyszłość zabytkowego terenu sepulkralnego w Kobylance. Czy zostanie on zachowany w obecnej postaci i objęty właściwymi pracami konserwatorskimi? Czy może jednak zamieni się w pozbawiony tożsamości i historii skwer na którym nie uświadczymy żadnych śladów przeszłości? Oby zrealizował się tylko pierwszy scenariusz, czego życzę wszystkim ludziom dbającym o zachowanie tego wyjątkowego w skali województwa i niepowtarzalnego miejsca pamięci.

Paweł Ruczko
Szczecin, 19.11.2017 r.


 

Zapraszam na stronę http://lazowski.szczecin.art.pl/kobylanka/, gdzie przeczytać można artykuł doktora Alojzego Kowalczyka na temat historii lapidarium w Kobylance. Tekst zawiera również zdjęcia Andrzeja Łazowskiego, ukazujące liczebność zabytkowych elementów sepulkralnych znajdujących się na zabytkowym terenie na początku XXI wieku.

Zapraszam również na stronę Lapidarium w Kobylance, gdzie można śledzić aktualne wpisy społeczników walczących o zachowanie lapidarium.


 

Lapidarium sepulkralne w Kobylance [stan na 19 listopada 2017 r.] – galeria zdjęć:


 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *