wtorek , 23 Styczeń 2018

Krótki review warezu z North Party 7

Na North Party nie pojechałem z powodu braku budżetu. Zawsze tak jest, jak człowiek nie ma czasu, to ma kasę i odwrotnie. Dzięki uprzejmości Shapiego, który był na tym party, mogłem obejrzeć prawie cały warez, jaki został tam wydany.

Zacznę może od muzyki. Jakimś niefartem moja muzyczka nie dotarła na party, a ogólnie wystawiono 18 prac. Wygrał Orcan – muzyk ze Słowacji, który nie był na party. Jednak moją uwagę przykuł zak Armana Behdada, który po raz czwarty w swojej karierze scenowej zmienił xywkę, tym razem na Snickers :). Gdybym był na party place, być może biorąc udział w głosowaniu rozpoznałbym jego zaka, gdyż Arman utrzymał swój stary dobry styl. Ciekawy zak Wacka, jednak to już nie ten Wacek, co kiedyś. Shapie również pokazał się z dobrej strony, notabene wystawił zaka, którego zaczął komponować u mnie w domu i ja podrzuciłem mu główną melodię, o czym nikt nie wie. Ogólnie miejsca pozajmowane przez prace odpowiadają ich jakościom. Najsłabszy zak stworzony przez duet Yodelkinga oraz Ul-Tomtena, którzy są szefami HVSC, zajął ofkoz 18 miejsce i podejrzewam, że stworzony został na emulatorze.

Co do grafik, to wystawiono ich zaledwie 3, w tym dwie były użyte w demach wystawianych jednocześnie na party. Trzecie miejsce zajął mój niedaleki sąsiad Spider, który po tej wieści wpadł w euforię, by za jakiś czas być przygaszonym wieścią, że zajął jednak ostatnie miejsce…

W Reflextracker compo (moduły samplowe) niespodziewanie pierwsze miejsce zajął newcomer o xywie Jammer. Ciekawą kompozycję wystawił Shogoon, łącząc sample z normalnymi dźwiękami SID’a. Kompozycja Daty raczej słaba, natomiast Reiter zesamplował kawałek piosenki. Uważam, że w tej dziedzinie powinny być oceniane umiejętności stworzenia dobrego modułu z kilku kawałków sampli, a nie muzyka jako całość. Bez problemu można zesamplować kawałek utworu techno i wystawić go na party.

Nadszedł czas na demo compo. Tutaj pierwsze miejsce (i zasłużenie) zajęło demko Biba 2 grupy Arise (notabene najlepszej na polskiej scenie C64). Zaskoczyło mnie przede wszystkim lenistwo kompozytora o xywie Wacek, który pierwszy soundtrack pozwolił sobie przerobić lekko ze starego zaka użytego w demku „Pijak Potrafi” (niektórzy ludzie będący na Symphony 2002 mieli okazje to demo widzieć), natomiast drugi był jednocześnie wystawiony na msx compo i brzmiał trochę anemicznie. Fenek jak zwykle zaskoczył wszystkich swoim poziomem kodowania, zresztą miałem przyjemność oglądać go przy pracy na party i widzieć 2 efekty z nadchodzącego dema. Drugie demo grupy Elysium zostało złożone z partów, które powstały 8 lat temu. Demko wygląda interesująco, przypomina te dema, które rzeczywiście były wydawane na początku lat 90’ych. Smuci jednak fakt, iż lenistwo kompletnie niszczy naszą scenę i na kolejne demo tej grupy będzie zapewne trzeba czekać kolejne 8 lat :). Demko grupy Oxygen64 również cieszyło oko, trochę może tradycyjnie muzyka nie była klimatyczna, ale jak Jackobe obiecał, tak demko się wreszcie ukazało. Przy okazji podziękowania za pozdrowienia! Czwartego demka grupy Sataki jeszcze nie widziałem, ale skoro zajęło ostatnie miejsce, to pewnie niczym nie zachwycało.

Na party pojawiło się troszkę ponad 30 osób. Impreza była nadmuchana i reklamowana przez portal internetowy emu64. Zlikwidowano 64k compo oraz możliwość wystawiania 2 prac, co było tradycją sceny od 10 lat! Mój dobry znajomy Sebaloz zbojkotował przyjazd na party, jak i opuścił redakcję emu64. Popieram go całkowicie, tylko dziwię się, dlaczego tak późno zauważył, że emu64 odwraca naszą scenę na drogę prowadzącą do cmentarza. Ile osób zadeklarowało się, że przyjedzie? Lista ponoć zawierała ponad 60 osób, tworzona zapewne była pod publikę, jak zresztą wszystko inne, co jest publikowane na emu64 przez kolegę Bzyka. Komercjalizacja strony również się pojawiła (sprzedaż koszulek i kompaktów – nielegalna). Na party niektórzy zabawiali się puszczaniem pornoli ze sraniem na siebie włącznie. Ot, taka patologia niektórej części sceny. Nagłośnienie też było nienajlepsze, dźwięki z komody nie brzmiały naturalnie. Ponoć miało to być ostatnie North Party, jednak zdecydowano, że kolejne ma być w Warszawie. To się okaże. Ale na pewno nadmuchiwanie sprawy w Internecie nie pomoże zmobilizować ludzi do przyjazdu. Kiedyś swap szedł pełną parą, nie było netu i więcej ludzi przyjeżdżało… A teraz…?

Informacje te uzyskałem od naocznego świadka – Shapie’go/Onslaught, któremu serdecznie dziękuję i pozdrawiam!

Murdock/Tropyx/Draco/Nostalgia/Cascade


Jest to ostatni artykuł, jaki napisałem ekskluzywnie do magazynu dyskowego sceny PC o nazwie The Beast. Zawarłem w nim moje refleksje po obejrzeniu stuffu z North Party 7. Publikacja jest dosyć krótka, chaotyczna i niezbyt profesjonalna. Pisałem ją raczej w pośpiechu i zdecydowanie się do niej nie przyłożyłem.

Tekst napisałem 9 października 2002 r. i ukazał się on 2 kwietnia 2003 r. w pecetowskim magazynie dyskowym The Beast #4/The Grid w dziale C-64. Oryginalną treść poddałem minimalnej korekcie interpunkcyjnej.


Sprawdź również

Spotkanie ze Sławomirem Łosowskim w Książnicy Pomorskiej

22 kwietnia 2017 r. w szczecińskiej Książnicy Pomorskiej odbyło się spotkanie ze Sławomirem Łosowskim (liderem …

Zespół HOT RAIN ze Szczecina ma nową wokalistkę!

Szczecińska formacja HOT RAIN to niezależny projekt muzyczny Mariusza Skarbińskiego, łączący w swojej twórczości szereg …

ANN – Fragmenty (2017) [recenzja]

Nie będzie nadużyciem stwierdzenie, iż „Fragmenty” zespołu ANN to jeden z najciekawszych i najbardziej udanych …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *