wtorek , 24 Październik 2017

holdStill – holdStill (2011) [recenzja]

Jeżeli ktoś miałby stwierdzić, że w muzyce elektronicznej wszystko zostało już pokazane, to z pewnością nie miałby racji. Dowodem tego zaprzeczenia może być trzecia studyjna płyta projektu muzycznego o nazwie holdStill. Ujrzała ona światło dzienne w lipcu 2011 roku i jest to stricte niezależne wydawnictwo, rozpowszechniane drogą wysyłkową przez lidera zespołu.

Całość to mieszanka kilku gatunków muzycznych. Odnajdujemy tutaj wpływy zarówno synth popu, house’u, downtempo, electro, a także trip hopu. Główną domeną dotychczasowej twórczości Deko (lidera i założyciela holdStill) jest jego silna i mocno wyróżniająca się barwa głosu, wpleciona w łamane bity i eksperymentalną muzykę syntezatorową. Najnowsza płyta stanowi jednak pójście o krok do przodu i eksploruje jeszcze bardziej bogaty obszar muzyki elektronicznej.

Okładka trzeciego albumu holdStill, zatytułowanego po prostu „holdStill”.

 

Zarówno okładka „holdStill”, jak i krążek, nie grzeszą skomplikowanym projektem graficznym. Dominującym kolorem jest tutaj biel, a widok ułożonych jedna na drugiej dłoni daje odbiorcy wiele do myślenia, będąc być może jednocześnie ukrytym znaczeniem nazwy zespołu. Po otwarciu zaledwie czterostronicowej książeczki, możemy podziwiać zdjęcie bohaterów całego przedsięwzięcia: Andrzeja „Deko” Junkierta (odpowiedzialnego za muzykę, teksty i wokal) oraz Małgorzaty „Angel” Berk (wokal i teksty), która do holdStill dołączyła na początku tego roku.

Album otwiera instrumentalny utwór o tytule „Sen o wolności”. Przypomina on swoim klimatem kompozycje z debiutanckiej płyty holdStill i jednocześnie jest to pierwszy z czterech kawałków, którego motywem przewodnim jest po prostu sen.

Na szczególną uwagę zasługuje kolejna pozycja na płycie – „Siła jednakowych serc”. To jeden z najmocniejszych punktów całego wydawnictwa, cechujący się charakterystycznym łamanym bitem, mocno wyeksponowaną linią basu, brzmieniem melodyjnym rodem z electro i nastrojowym, męskim wokalem, przeplatanym i łączonym sporadycznie z kobiecym. Dynamika kompozycji, szczególnie w ostatniej jej części, jest mocno wyeksponowana i zachęca słuchacza do wciśnięcia przycisku „repeat” na odtwarzaczu.

holdStill w składzie: Małgorzata „Angel” Berk oraz Andrzej „Deko” Junkiert.

 

Chwilę później następuje swoistego rodzaju wyciszenie pod postacią utworu pt. „Biegnąc obok siebie”. Przez niespełna trzy minuty robi się romantycznie i zmysłowo. Tekst piosenki porusza problematykę miłości, będącej niejako lekarstwem na „brudy tego świata” i „szajs” lecący w telewizji. Z kolei następny utwór „Na krawędzi” przypomina swoim brzmieniem dokonania zespołu Depeche Mode z ich ostatniej studyjnej płyty i opowiada o człowieku, pragnącym wzbić się jak ptak na skrzydłach, by poczuć wolność.

Kolejnym interesującym kawałkiem wartym omówienia jest „Namiętność”. Wyjątkowo pozbawiony łamanych bitów, z wysuniętym na pierwszym planie ciepłym wokalem Angel. Prawdziwe zaskoczenie wywołuje jednak kolejna kompozycja o tytule „Walka o ciszę”, będąca w pewnym stopniu negacją całej dotychczasowej twórczości Deko. To szybki utwór, utrzymany odrobinę w klimatach drum’n’bass’owych, z powtarzaną krótką sekwencją wokalną. Bez wątpienia jest to prawdziwa perełka pośród stonowanych i spokojnych kompozycji umieszczonych na trzecim krążku zespołu. Miejmy nadzieję, że w niedalekiej przyszłości holdStill również zaskoczy nas czymś podobnym.

Nie mniejszą niespodziankę stanowi następny w kolejności instrumental pt. „Sen o sprawiedliwości”. Zawiera w sobie dużą dawkę industrialnych dźwięków, wywołujących przyjemne dreszcze na ciele. Nieoczekiwanie jednak urywa się w najlepszym momencie, sprawiając wrażenie, jakby był potraktowany przez autora jako przerywnik. A szkoda, bo utwór ten brzmi naprawdę świetnie i aż prosi się, by została stworzona jego dłuższa wersja.

Nie sposób nie zauważyć, że większość kompozycji Deko traktuje o miłości. Podobnie jest w przypadku piosenki „Ja i ty”, gdzie odnajdujemy dialog dwojga zakochanych, nie pamiętających dobrze okoliczności swojego poznania. Na koniec otrzymujemy nieco sentymentalną kompozycję „Dobro i zło” oraz niezbyt skomplikowany instrumental o tytule „Sen o nadziei”.

holdStill” to nieco ponad 30 minut ciekawie zaaranżowanego, elektronicznego grania, z przewagą łamanych bitów, kontrastowo uzupełniających się wokali i ciekawych rozwiązań melodycznych. To podróż poprzez otaczającą nas rzeczywistość, z naciskiem na miłość dwojga ludzi, śniących o wolności. To najlepsza płyta spośród wszystkich wydanych dotychczas pod szyldem holdStill, wyróżniająca się różnorodnością dźwiękową i pozostawiająca jednocześnie u słuchacza pewien niedosyt. Czekamy zatem na więcej!

Tracklista trzeciego albumu holdStill:

01. Sen O Wolności
02. Siła Jednakowych Serc
03. Biegnąc Obok Ciebie
04. Na Krawędzi
05. Sen O Miłości
06. Namiętność
07. Walka O Ciszę
08. Sen O Sprawiedliwości
09. Ja I Ty
10. Dobro I Zło
11. Sen O Nadziei

Andrzej „Deko” Junkiert i Małgorzata „Angel” Berk.

 

V-12/Tropyx
Szczecin, 2.11.2011 r.

Sprawdź również

„Śpiączka dla ukochanej” – muzyczna zapowiedź nowego albumu HoldStill!

Szczeciński zespół HoldStill udostępnił pierwszy singiel z nadchodzącej płyty „Cztery strony świadomości„, której premiera przewidywana …

Pierwszy koncert Holdstill w nowym składzie – 28.11.2013 r. w Szczecinie [relacja]

Pierwszy koncert w nowym składzie szczecińskiej formacji Holdstill odbył się 28 listopada 2013 r. w …

HoldStill ma nową wokalistkę!

Dominika Gąsowska to nowa wokalistka szczecińskiego zespołu HoldStill. Dołączyła do formacji dosłownie wczoraj. Nadal trwa …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *